Samotnie Wezyrem dookoła Gotlandii

Kapitan Tomasz Kępka, Wezyrem z Gdyni dookoła Gotlandii
Kapitan Tomasz Kępka, Wezyrem z Gdyni dookoła Gotlandii

W dniach 08-13 lipca, w ciągu 121 godzin żeglugi, kapitan Tomasz Kępka pokonał samotnie 537 mil morskich na jachcie Wezyr, żeglując pod banderą YACHT KLUBU POLSKI. Rejs rozpoczął się i zakończył w macierzystym porcie, Basenie Jachtowym im. gen. Mariusza Zaruskiego w Gdyni, a jego trasa biegła dookoła Gotlandii.

Samotny rejs Wezyrem dookoła Gotlandii – tak naprawdę byliśmy we dwójkę: Wezyr i ja! Oboje daliśmy radę i traktuję to jako dobry prognostyk na kolejne samotne rejsy, ale nie tylko.

– powiedział kapitan Tomasz Kępka.

Warto wspomnieć, że dwa lata wcześnej, w dwuosobowej załodze, z uwagi na problemy z silnikiem, Kapitan Tomasz Kępka nie dopłynął do Wysp Owczych i w zamian żeglował po Loch Ness, aby później szczęśliwie wrócić do Gdyni. Wspominamy o tym, dlatego, że problemy z silnikiem Wezyra i tym razem nie ominęły Kapitana Tomka:

Tym razem również nie obyło się bez konfrontacji z silnikiem. Już po drugiej stronie wyspy zastała nas (Wezyra i mnie) flauta (czyli całkowity brak wiatru). W związku z tym uruchomiłem silnik, który przez jakiś czas pracował swobodnie przy 1300  obrotach i nagle… eksplozja! Para wydobyła się z komory silnika. Zatrzymałem maszynę, bowiem wolałem postać w zapowiadanej dwudniowej ciszy niż całkowicie stracić silnik.

– relacjonuje Kapitan Kępka.

Na szczęście okazało się, że wymiennik ciepła był cały. Przyczyną problemów był filtr wody, który zapchał się trawą. Udało się rozwiązać problem i pożeglować dalej.

Przychylność nieba mnie nie opuściła. Słyszałem, że na kuli ziemskiej jest więcej wody gdyż Pan Bóg też jest żeglarzem.

– uśmiecha się Kapitan.

Rejs mógł być zatem kontynuowany. W dalszej jego części warunki uległy znaczącej zmianie – wiało nawet 7 w skali Beauforta. Wezyr i żeglarz musieli zatem odpocząć nieco w porcie w Helu.

Rejs ten dedykuję jako prezent na 100 urodziny YACHT KLUBU POLSKI GDYNIA i dziękuję wszystkim  kolegom i koleżankom za wsparcie.

– dodaje kapitan Tomasz.

Z rozmowy z Kapitanem wynika, że planuje on kolejne wyprawy jeszcze w tym sezonie. Stopy wody pod kilem i czekamy na relacje!

Aktualności

Kategorie